Wyjątkowo uparty rowerzysta

Dużym uporem, a przede wszystkim brakiem zdrowego rozsądku wykazał się 66-letni mieszkaniec gminy Lipno. Mężczyzna zatrzymywany był przez policję najpierw w poniedziałek, a później trzykrotnie we wtorek. Za każdym razem jechał rowerem i za każdym razem alkomat wskazywał coraz większe stężenie alkoholu w organizmie.

materiał elka.pl

radio_elka_logo

Policja wielokrotnie informowała o pijanych kierujących, ale tym razem sprawa jest wyjątkowa. Niechlubny bohater tej historii to 66-latek, znany policji z wcześniejszych konfliktów z prawem. W ciągu dwóch dni zatrzymywany był cztery razy. – Pierwsze zatrzymanie miało miejsce w poniedziałek o godzinie 9:00 rano. Wówczas mężczyzna miał w sobie 2,01 promila alkoholu. Następne zatrzymania miały miejsce we wtorek. Najpierw dzielnicowi z Lipna zatrzymali go do kontroli około godziny 8:40 w Lipnie przy ul. Powstańców Wielkopolskich. Stężenie alkoholu wynosiło 0,84 promila – relacjonuje Dawid Marciniak, rzecznik leszczyńskiej komendy.

Dwie godziny później, w Wilkowicach, ten sam patrol spotkał znajomego już rowerzystę. Zaproszono pana na badanie i alkomat wskazywał już 1,13 promila alkoholu. To nie koniec, bo największy wynik mężczyzna osiągnął wieczorem, po godzinie 20. Wówczas zatrzymała go drogówka przy ul. Wilkowickiej w Lesznie. Tym razem rowerzysta miał 2,91 promila alkoholu. – Zastanawiam się, jak można, mając 66-lat i prawie 3 promile alkoholu w organizmie, jechać na rowerze. Ale te kwestie mężczyzna będzie już wyjaśniał przed sądem – podsumowuje rzecznik.
Rowerzyście grozi kara do roku więzienia.
(mon)

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: