Wójtowie skazani

W Sądzie Rejonowym w Lesznie rozpoczął się proces byłego wójta Lipna i jego zastępcy. Publiczność mogła wysłuchać jedynie aktu oskarżenia. Za zamkniętymi drzwiami obaj oskarżeni oświadczyli, że nie kwestionują stawianych im zarzutów i chcą dobrowolnie poddać się karze.

materiał elka.pl

Odczytanie aktu oskarżenia zajęło prokuratorowi Pawłowi Ziętkiewiczowi prawie pół godziny. Większość z kilkunastu zarzutów dotyczy przyjęcia korzyści majątkowych, głównie na rzecz gminy Lipno – od tego oskarżeni uzależniali wydawanie decyzji. W wielu wypadkach wójt i jego zastępca działali wspólnie i w porozumieniu.
Kolejne zarzuty dotyczą uporczywego nękania dyrektorki szkoły w Lipnie, które miało polegać m.in. na upokarzaniu, straszeniu i rozpowszechnianiu fałszywych informacji na jej temat. Podobne zachowania wójt i jego zastępca przejawiali wobec sekretarz gminy.

Zarzuty dotyczą również sprawy związanej z nielegalną wycinką drzew. Oskarżeni domagali się od starosty lesczyńskiego uchylenia decyzji w sprawie wycinki drzew bądź umorzenia postępowania administracyjnego, w innym razie zagrozili staroście, że rozgłoszą informacje uragąjące jego czci za pomocą rzekomo posiadanych obciążających go materiałów.
Najbardziej zaskakujące były jednak zarzuty wobec Grzegorza Sz., który miał wielokrotnie żądać od jednej z pracownic Urzędu Gminy otrzymania jej nagich zdjęć – od tego uzależniał jej dalsze zatrudnienie w Urzędzie. Zapewniał też jedną z pracownic, że jeśli odbędzie z nim stosunek seksualny zostanie przeniesiona na stanowisko sekretarza gminy. Wbrew jej woli wielokrotnie namawiał ją do tego.

Jeśli chodzi o byłego wójta Mariusza H. zaproponował dla siebie karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na pięć lat próby, dozór kuratora sądowego, grzywnę w wysokości 10 tys. zł oraz dziesięć lat zakazu zajmowania stanowisk w organach władzy publicznej i organach władzy samorządowej o charakterze kierowniczym, kontrolnym, zarządczym oraz finansowym, w grę wchodzi także przepadek korzyści majątkowej, jaką osiągnął, w wysokości 2 tysięcy zł.
Grzegorz Sz. zaproponował dla siebie karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na pięć lat, dozór kuratora sądowego, karę grzywny 10 tys. zł oraz dziesięć lat zakazu zajmowania stanowisk w organach władzy publicznej i organach samorządu terytorialnego.
Prokurator nie sprzeciwił się tej propozycji kary, osoby pokrzywdzone również nie zgłosiły sprzeciwu.
Prokuratura jest zadowolona z rozstrzygnięcia – mówi prokurator Paweł Ziętkiewicz: – Oskarżeni, pomimo że na etapie postępowania przygotowawczego się do czynów nie przyznawali i kwestionowali wiele ustaleń faktycznych, teraz przyznali zasadność przedstawionych im zarzutów.
Wyrok nie jest prawomocny.
(mon/jad)

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: