materiał panorama.media.pl

490 – tyle turbin wiatrowych w najbliższych latach stanąć może w naszym regionie. Tak przynajmniej zakładają plany zagospodarowania przestrzennego przygotowywane przez samorządy. Jeśli ich litera zostanie wypełniona, południowo-zachodnia Wielkopolska stanie się jedną wielką farmą wiatrową. Gminy, w których budowa siłowni nie jest planowana, policzyć można na palcach jednej ręki.

Rekordziści

Najwięcej turbin wiatrowych powstać ma w gminie Miejska Górka. Samorządowcy dali bowiem przyzwolenie na budowę aż 92 siłowni.

– Powstaniu farmy wiatrowej sprzyja u nas ukształtowanie terenu, który jest niemal całkowicie płaski, mało lasów, a także brak obszarów chronionych – mówi Karol Skrzypaczak, burmistrz Miejskiej Górki. – Ponadto mamy społeczne przyzwolenie na stawianie wiatraków. Od sześciu lat współpracujemy z jedną firmą, Finandvice. Gotowe są już cztery miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, pracujemy jeszcze nad trzema.

O turbinach nie tylko myślą, ale też działają w tym zakresie władze Sławy. W myśl miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego ma ich w gminie powstać 58.

– Przy drodze ze Sławy do Starego Strącza może zostać ulokowanych 41 turbin. Przygotowujemy również plan na budowę 17 siłowni koło Krzepielowa – wyjaśnia Krzysztof Gruszewski, wiceburmistrz Sławy.

Trzecie miejsce jeśli chodzi o liczbę turbin wiatrowych ma szansę zająć gmina Śmigiel. Uchwalone w ubiegłym roku miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego przewidują budowę w sumie 45 elektrowni na dwóch farmach „Morownica – Żegrówko” oraz „Spławie”. Teraz kwestią śmigielskich siłowni zajmuje się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu, a ma o czym myśleć, bo niektóre z nich miałyby powstać w sąsiedztwie Zbiornika Wonieść, który jest ostoją ptactwa.

Sporo śmigieł zakręci się także w gminie Pogorzela. Jeden gotowy plan i drugi prawie gotowy zakładają budowę 35 turbin.

– Przygotowania do inwestycji nie przebiegały gładko, w jednym przypadku sprawa otarła się o Naczelny Sąd Administracyjny, w drugim trwa właśnie roczny monitoring ptactwa i nietoperzy. Myślę, że pierwsze elektrownie mogą się u nas pojawić na przełomie 2013 i 2014 roku – mówi Piotr Curyk, burmistrz Pogorzeli.

Listę rekordzistów zamyka Poniec, gdzie w okolicach Żytowiecka i Sarbinowa stanąć ma w sumie 31 siłowni. W gminie Borek trwa właśnie podpisywanie umów na dzierżawę gruntów. Choć samorząd nie zaczął nawet pracy nad planem zagospodarowania przestrzennego, mówi się o powstaniu 30 wiatraków.

Image

[kliknij, aby powiększyć]

Najbardziej zaawansowani

Na razie turbin w naszym regionie jest niewiele. Cztery elektrownie stoją w okolicach Nowej Wsi i Dąbcza w gminie Rydzyna.

– Mamy już przyjęty miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na budowę 14 elektrowni koło Augustowa, Kaczkowa, Lasotek i Moraczewa oraz trzech w pobliżu Przybinia, Robczyska i Pawłowic. Trwa właśnie przygotowywanie raportu o oddziaływaniu turbin na środowisko. Na przełomie roku spodziewamy się decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w  Poznaniu – wyjaśnia Łukasz Bartkowiak, wiceburmistrz Rydzyny.

Dwie siłownie stoją też nieopodal Poladowa w gminie Śmigiel. W przyszłości mają być elementem farmy, na razie spełniają rolę „testera” warunków panujących na tym terenie. Trzy wiatraki można zobaczyć koło Babkowic w gminie Pępowo i, podobnie jak w innych gminach, tam również będzie ich więcej.

– W sumie siłowni ma być u nas około 15. Budowa pozostałych to na razie bardzo świeży temat. W czerwcu rada przyjęła studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dopuszczający budowę turbin w okolicach Kościuszkowa, Gębic, Czeluścina, Skoraszewic, Krzekotowic, Magdalenek i Babkowic. Przed nami prace nad planem – przyznaje Stanisław Krysicki, burmistrz Pępowa.

W gminie Piaski kręcą się śmigła dwóch elektrowni, ale lada chwila nieopodal Podrzecza może rozpocząć się stawianie kolejnych 4. W powiecie rawickim, a dokładniej koło Golinki w gminie Bojanowo, stoją dwie siłownie.

– Za mniej więcej dwa miesiące gotowy powinien być plan zagospodarowania przestrzennego na budowę kolejnych 18 turbin na trzech farmach „Golinka – Soliny”, „Czechnów – Giżyn” oraz „Trzebosz – Pakówka” – wyjaśnia Józef Zuter, burmistrz Bojanowa.

11 elektrowni wiatrowych stanie niedługo w gminie Krobia. Kończy się tam właśnie wylewanie fundamentów pod maszty.

My dziękujemy

Na stawianie turbin zgadzają się niemal wszystkie samorządy naszego regionu, nawet takie, w których walory krajobrazowe kwalifikują je do miana turystycznej mekki. Przykładem może być Sława, ale też Osieczna. W tej ostatniej mają stanąć dwa wiatraki, mimo że niemal cała gmina to obszar Natura 2000. Planów związanych z budową farm wiatrowych nie ma w gminie Kościan, Wijewo, Święciechowa, Gostyń, Jemielno i Wąsosz.

– Firmy tej branży interesowały się naszą gminą, ale mimo że zajmuje ona całkiem duży obszar, nie znalazło się tu miejsce dla takiej inwestycji. Część terenów objętych jest ochroną w ramach programu Natura 2000, przez część przebiegają gazociągi, uniemożliwiające budowę turbin, do tego dochodzi jeszcze korytarz powietrzny – wyjaśnia Andrzej Przybyła, zastępca wójta gminy Kościan.

Wójt Wijewa, Ireneusz Zając przyznaje, że swego czasu interesował się pozyskiwaniem energii wiatrowej.

 Jeździłem nawet z rolnikami na specjalistyczne targi, miałem też okazję być w gondoli wiatraka – wspomina Ireneusz Zając. – Początkowy entuzjazm ludzi szybko jednak minął, teraz nie ma w naszej gminie zainteresowania tym tematem. Zastanawiamy się raczej nad energią solarną.

Tego typu przedsięwzięć nie można jednak realizować na siłę, mieszkańcy sami muszą się przekonać, czy tego chcą.Także wójt Jemielna, Czesław Połczyk przyznaje, że swego czasu pojawiła się propozycja budowy w gminie 12 turbin.

– My stawiamy jednak na rozwój turystyki – mówi wójt. – Kiedy tylko rozeznałem sytuację, przekonałem się, że to nie dla nas, choćby dlatego, że mamy tu obszar Natura 2000.

W studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Wąsosz znalazł się z kolei zapis o zakazie stawiania turbin.

– Gdybyśmy dopuścili budowę elektrowni wiatrowych, rolnicy nie mieliby szans na kupno ziemi od Agencji Nieruchomości Rolnych, bo ta nie sprzedaje jej jeśli na danym terenie istnieje prawdopodobieństwo budowy siłowni – tłumaczy Marcin Koziński, zastępca burmistrza Wąsosza. – Nie sądzę też, że wieją u nas tak silne wiatry, by tego typu inwestycja miała sens. Zyski dla gminy też nie byłyby oszałamiające. 2% podatku od wartości budowli to jednorazowy zastrzyk gotówki, w dodatku nie tak duży, bo płaci się tylko za fundament i maszt. Podatek od nieruchomości płacony byłby wyłącznie od powierzchni zajmowanej przez fundament, a ta jak wiemy specjalnie duża nie jest. Wreszcie nikt nie wie ile tak naprawdę firmy przekazują gminom z tytułu sprzedaży energii. Jestem też przekonany, że skoro specjaliści z RDOŚ mówią, że turbiny mogą zagrażać ptakom, to coś jest na rzeczy. W końcu to oni się na tym znają.

(SzA)


Gmina Lipno

Wiatraczna batalia przetoczyła się przez gminę Lipno. Samorząd początkowo uchwalił zmiany w studium dające zielone światło dla turbin. Miało ich powstać w gminie kilkadziesiąt. Grupa mieszkańców sprzeciwiających się budowie siłowni doprowadziła do referendum. Tu większość głosujących opowiedziała się przeciwko wiatrakom.

W czerwcu tego roku radni przegłosowali zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, tym razem uniemożliwiające budowę siłowni. Wydawało się, że sprawa została zakończona. Tymczasem wcale tak nie jest. Pod koniec lipca firma Bonwind, która przygotowywała się do budowy wiatraków w gminie Lipno, wysłała pismo do rady gminy, w którym wzywa do usunięcia naruszenia jej interesów prawnych i uprawnień. A zostały one zdaniem firmy naruszone właśnie czerwcową uchwałą „wyprowadzającą” wiatraki z terenu gminy Lipno. Wygląda więc na to, że nie mamy jeszcze końca wiatracznej batalii w gminie Lipno, której finał ogłoszono i okraszono oklaskami podczas czerwcowej sesji rady gminy. Czas pokaże, jak sprawy potoczą się dalej.

(ama)


Gmina Krzywiń

W okolicach Żelazna, Bielewa i Wieszkowa powstać miało 19 siłowni wiatrowych. Poprzednie władze gminy przygotowały nawet miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Zamiary inwestora pokrzyżował zdecydowany protest mieszkańców wsi. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który uchylił plan. Wybrany w 2010 roku nowy burmistrz Krzywinia Jacek Nowak uznał, że nie będzie dyskutował z wyrokiem sądu. Do przygotowania nowego planu nie doszło. Firma Finadvice nie dała jednak za wygraną, od początku deklarowała, że jeśli samorząd nie zmieni zdania, zażąda odszkodowań.

– W ubiegłym tygodniu wpłynęło do urzędu pismo, w którym inwestor informuje, że będzie dochodził przed sądem wypłaty 3 mln zł odszkodowania za poniesione już wydatki oraz 180 mln zł za utracone potencjalne zyski – informuje Bartosz Kobus, asystent burmistrza Krzywinia.

Zdaniem szefa samorządu, firma nie ma podstaw by domagać się od gminy tak gigantycznych pieniędzy. Wielokrotnie podkreślał też, iż ważniejsze od potencjalnych zysków, które przyniosłaby gminie budowa siłowni, jest dla niego dobro mieszkańców.

(SzA)


Ludzie jak mrówki

Adam Rogacki, sołtys wsi Lipiny w gminie Margonin, gdzie znajduje się największa w  Polsce farma wiatrowa, złożona z 60 turbin.

– Na początku do był szok, bo człowiek przy takim wiatraku jest jak mrówka. Turbiny stoją u nas od dwóch lat, te najbliżej około 500 – 600 metrów od domów. Przy budowie sporo było zamieszania, mnóstwo sprzętu tu zjechało, drogi zablokowane, no i głośno. Ludzie się cieszyli, jak wreszcie ekipy się wyniosły. Teraz, nie da się ukryć, że hałas jest. Najbardziej słychać w nocy, kiedy nie ma ruchu, drogą nie jeżdżą samochody i ciągniki. Nasila się też wtedy, gdy wiatr wieje w stronę domu. Jest także migotanie cienia. W moim domu tak bardzo może nie widać, bo wiatraki, które mam najbliżej posesji stoją po stronie północnej, ale jeśli ktoś ma je od południa, to pewnie widzi to częściej, oczywiście wtedy, gdy świeci słońce.

(SzA)

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: