Nie ma szans dla 3km przy stawianiu wiatraków

Propozycja posłów PiS aby farmy wiatrowe stawiać w odległości minimum 3 kilometrów od zabudowań to oznacza zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej całkowite wstrzymanie rozwoju tego źródła OZE w Polsce.

Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym z 2005 r. opowiadało się za promowaniem i wykorzystywaniem odnawialnych źródeł energii w Polsce. Obecnie posłowie PiS z mównicy sejmowej nawołują do zastopowania rozwoju energetyki wiatrowej poprzez wprowadzenie tzw. 3 kilometrów sztywnych odległości (dotyczy nowelizacji Prawa budowlanego) – czytamy w oświadczeniu.

Czytaj też: Czy farmy wiatrowe mogą zniszczyć Mazury?

Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) wskazują, że to by oznaczało całkowite zlikwidowanie rozwoju tego źródła OZE w Polsce.

– 9 stycznia posłowie PiS zorganizowali konferencję prasową na której po raz kolejny, z pełną świadomością okłamali opinię publiczną twierdząc, między innymi, że lokalizowanie turbin wiatrowych nie jest w żaden sposób regulowane przez prawo, a polski rząd nie robi nic, aby ten problem rozwiązać – twierdzi PSEW.

Dzień później, na sejmowej sali rozgorzała gorąca debata nad rozwojem energetyki wiatrowej i projektem PiS.

– Rozumiemy, że opozycja atakuje rząd, ale przecież posłowie PiS doskonale wiedzą, że ten rodzaj produkcji energii elektrycznej jest bardzo szczegółowo uregulowany. Wystarczy wspomnieć, że w ubiegłym roku Instytut Sobieskiego (think – tank PiS) opublikował książkę pt. „Regulacje prawa krajowego w zakresie inwestycji w farmy wiatrowe (wybrane aspekty)” – mówi Wojciech Cetnarski, prezes PSEW.

Eksperci PSEW wskazują, że ustawy i rozporządzenia z zakresu ochrony środowiska oraz planowania przestrzennego kompleksowo regulują wszystkie aspekty powstawania i funkcjonowania parków wiatrowych.

– Oznacza to, że dla każdej inwestycji wykonuje się szczegółowe analizy, które wskazują, czy realizacja danego przedsięwzięcia jest zgodna z przepisami obowiązującego prawa, przede wszystkim pod kątem oddziaływania na środowisko i zdrowie ludzi – twierdzi PSEW.

– W debacie politycznej na temat energetyki odnawialnej dominują mity i jawne przekłamania. My też często krytykujemy propozycje rządowe, ale opieramy nasze oceny o analizy i raporty – twarde dane czy wyliczenia, które można ocenić merytorycznie. Decydenci nie powinni być „zakładnikami”  ani jakiegokolwiek lobby, ani tym bardziej populistycznych haseł opozycji – podsumowuje Wojciech Cetnarski.

Głos w debacie sejmowej zabrał również Premier Donald Tusk, który wskazał, że Rada Ministrów wkrótce rozpatrzy nowy projekt ustawy o OZE, gdyż jego poprzednia wersja była niekorzystna dla interesów polskiej gospodarki.

portalsamorzadowy.pl

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: