List

Na wiadomym portalu zamieszczony został tekst – zebranie wiejskie i „coś tam”. Zastanawiałem się czy napisać coś. Po dłuższym namyśle piszę poniższe uwagi własne oceny – nie ze względu na autora tamtego tekstu czy też na wartości merytoryczne w nim zawarte. Lecz ze względu na pewną opinię w nim zawartą – chociaż raczej powtórzoną z zebrania wiejskiego.

Otóż Czesław Fedyk (obecny na Zebraniu Wiejskim sołectwa Wilkowice) wyraził swoje oburzenie na wypowiedź p. Jacka Karmińskiego Wójta Gminy Lipno, że (cytuję z pamięci) „pracownicy Urzędu Gminy mają wysłuchać opinii zainteresowanych a potem wykonać swoją pracę zgodnie z prawem”. Była to wypowiedź Wójta w kontekście uwag Radnego Aleksandra Szturo, że ‘pracownicy Urzędu Gminy nie słuchają go i nie wykonują jego poleceń” (cytat z pamięci i pewien skrót). Dla p. Fedyka jest to przejaw lekceważenia radnych (co w swoim tekście ubarwił niejaki „Admin”). Taka opinia może wynikać tylko z lekceważenia prawa albo z niejasnych intencji. Otóż już w XVIII wieku Monteskiusz dokonał rozdziału władzy ustawodawczej od władzy wykonawczej i sądowniczej – czyli tzw. „trójpodział władzy”. Czyli z tego wynika – niech radny (organ uchwałodawczy) nie pcha się do kompetencji organu wykonawczego (a jeśli chce to niech startuje w wyborach na wójta). Każdego urzędnika obowiązują dwie zasady:

    1. postępowanie według zasad wynikających z przepisów prawa,
    2. wykonywanie poleceń swojego szefa (w granicach wynikających z zakresu czynności).

Nie ma miejsca na wykonywanie poleceń tzw. „osób trzecich” – nawet tych „bardzo ważnych”. To wójt jest szefem wszystkich pracowników urzędu gminy i on może wydawać polecenia swoim pracownikom. Takie ma kompetencje i za to ponosi odpowiedzialność. Dlatego kultura wymaga aby wysłuchać opinii zainteresowanych a pragmatyka urzędnicza wymaga postępowania zgodnie z przepisami prawa.

Konstytucja stanowi, że „organy administracji publicznej działają w granicach prawa i na podstawie prawa” a nie na polecenie radnego. Sądzę, że taki biznesmen jak Aleksander Szturo nie chciałby, żeby ktoś, dajmy na to sołtys Wilkowic p. Mieczysław Reszczyński, pouczał jego pracowników jak mają pracować. Jakakolwiek próba ingerencji organu stanowiącego (rady lub radnych) w organizację i funkcjonowanie organu wykonawczego (wójt z urzędem gminy) – poza dopuszczalnymi prawem przypadkami – według orzecznictwa sądów administracyjnych stanowi istotne naruszenie prawa. Mam wrażenie, że radny A. Szturo i Cz. Fedyk nie zauważyli jeszcze, że w Urzędzie Gminy Lipno nie rządzą już Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk. To za ich czasów możliwe było chodzenie radnych (oczywiście tylko z komitetu wyborczego Mariusza Homskiego) po urzędzie gminy i wydawanie poleceń pracownikom Urzędu. Sam Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk przed sądem zeznawali, że do urzędu gminy przychodzili radni (także przewodniczący rady) i domagali się zwalniania z pracy bądź przyjmowania do pracy w urzędzie pracowników. Sam przewodniczący rady często oświadczał, że Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk uzgadniali z nim wszystkie ważne decyzje dotyczące gminy (wiadomo jak to się skończyło dla Mariusza Homskiego i Grzegorza Szulczyka).

Po ostatnich wyborach na wójta Czesław Fedyk oświadczył, że Jacek Karmiński jest także jego wójtem. Chyba zrozumiał on to dosłownie. Tak jak Mariusz Homski był jego wójtem – czyli wykonywał jego polecenia – chyba również takiego postępowania oczekuje od Wójta Jacka Karmińskiego. Niestety, Panie Fedyk, Pan Jacek Karmiński nie jest pańskim wójtem, lecz jest Wójtem całej Gminy. Dopóki ci Panowie (i Panie) tego nie zrozumieją tak długo będą próbować mącić, manipulować aby wykazywać, jak to Pan Karmiński nie radzi sobie w wykonywaniu swoich obowiązków.

Bez względu na to, co powie radny Aleksander Szturo (któremu mandat radnego wygasił wojewoda za złamanie prawa) i Czesław Fedyk (który sam stwierdził, że nie zna się na prawie) oraz co napisze „Admin” (sam czy przy pomocy swoich macherów – notabene ma już proces za pisanie nieprawdy i oczernianie w swoich artykułach) urzędników obowiązują przepisy prawa a nie dyrektywy (za „komuny” były dyrektywy komitetu centralnego i były ważniejsze niż przepisy prawa – Panowie (i Panie) – te czasy minęły bezpowrotnie). Bezpowrotnie minęła również epoka Mariusza Homskiego i Grzegorza Szulczyka oraz ich metody działania (chyba, że to nie Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk byli głównymi macherami lecz ktoś kto pozostawał w ich cieniu).

Mieszkaniec Wilkowic

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

3 komentarze

  1. Zenek

    Myślę że już rozpoczęła się kampania wyborcza. W Mórkowie na zebraniu Fedyk też atakował wójta słownie o tematy z lat kiedy obecny wójt nie był wójtem.

    Odpowiedz
  2. do mieszkańca Wilkowic

    Wątpię żeby przewodniczący zrozumiał obowiązujące prawo ale mam nadzieję że wyborcy rozumieją i w przyszłych wyborach samorządowych będą wybierać ludzi kompetentnych.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: