List do Admina

Otrzymałem email z prośbą o publikację, co niniejszym czynię.

Niestety owemu Adminowi – twojagminalipno.pl, czytaj Sylwestrowi Przydrożnemu, któremu chyba brakuje odwagi przyznania się publicznie do bycia Adminem, zabrakło też odwagi na publikację poniższego tekstu, bo z informacji autora tekstu wynika, że stosowne pismo wysłał celem publikacji. Jednak bohaterski Admin – milczy.

Poniższy tekst został przesłany do administratora strony „twojagminalipno.pl” jednakże nie został opublikowany (kolejny raz okazało się, że nie każdy może publikować na tej stronie). W związku z tym skorzystałem z możliwości opublikowania tego tekstu na stronie „gminalipno.pl”.

 

Szanowny Panie „ADMINIE” (chociaż może bardziej właściwie byłoby „Panie Sylwestrze Przydrożny” – ale sądzę, że też można by „Panie Czesławie Fedyk”). Zresztą nie robi to żadnej różnicy.

Uwagi dotyczące artykułu na temat „prawdy”.

Sporo czasu potrzebował Pan aby napisać na temat wpisu z dnia 15 stycznia (do 5 marca to prawie dwa miesiące), który znalazł się na stronie „gminalipno.pl” a dotyczący sytuacji związanej z radnym Rady Gminy Lipno Panem Aleksandrem Szturo z Wilkowic.

Wielu nas w przeszłości walczyło o demokrację – o wolną i niepodległą Ojczyznę, w której szanuje się drugiego człowieka bez mobbingu i stalkingu. Gdzie obowiązuje praworządność – poszanowanie prawa – i każdy jest równy wobec prawa (nie ma „świętych krów”). Każdy jest zobowiązany do przestrzeganie prawa – jakież oburzenie w nas budzi, że są tacy, których prawo traktuje łagodniej – immunitet dla posłów, sędziów  –  nie wolno ich ukarać mandatem np. za zbyt szybką jazdę.

Na naszym podwórku też chcielibyśmy, żeby wszyscy byli równi wobec prawa – mam tu na myśli także radnych wybieranych jako naszych przedstawicieli (wybieramy najlepszych). Od radnego, który współtworzy nasze lokalne prawo, które nas wszystkich obowiązuje, chcielibyśmy wymagać aby i on sam przestrzegał prawo, które go obowiązuje. Zgodnie z przepisem art. 24d ustawy o samorządzie gminnym „wójt nie może powierzyć radnemu gminy, w której radny uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilno- prawnej”.  Nie podejrzewam aby radny Aleksander Szturo bez wiedzy (a może wbrew woli) wójta gminy sam wyszukał sobie uszkodzone przystanki, niesprawny ciągnik i dokonał naprawy w swoim warsztacie. Jak wszyscy wiedzą, radny prowadzi działalność gospodarczą (patrz – oświadczenie majątkowe) a przepis art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym stanowi, że „radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat”. Przypuszczam, że nie wszystkie czynności z naprawą przystanków i ciągnika radny Szturo wykonywał sam osobiście – mogło się zdarzyć nawet, że to jego pracownicy w ramach swoich obowiązków z wykorzystaniem sprzętu będącego na wyposażeniu warsztatu wykonali tę naprawę (a to już inny temat dla urzędu skarbowego).  Wszelka aktywność gospodarcza podejmowana przez osoby pełniące funkcje publiczne musi pozostawać w zgodzie z obowiązującym prawem. Ustawodawca, naruszenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego, usankcjonował wygaśnięciem mandatu. Celem tego zakazu jest przeciwdziałanie sytuacjom, które mogą stwarzać pokusę nadużywania zajmowanego stanowiska publicznego. Chodzi również o wyeliminowanie sytuacji mogących stawiać pod znakiem zapytania osobistą bezstronność czy uczciwość osób publicznych, podważyć autorytet konstytucyjnych organów państwa osłabiać zaufanie wyborców oraz opinii publicznej do ich prawidłowego funkcjonowania.

Podajecie Panowie w swoim artykule, że „Pan Aleksander Szturo wykonał te prace nieodpłatnie , dla jasności – społecznie na rzecz mieszkańców Wilkowic . Bez tej informacji Wasz przekaz jest cynicznym , pozbawionym wszelkich hamulców moralnych i sprzecznym z nauczaniem Kościoła wprowadzaniem w błąd czytelników” (pisownia i podkreślenia oryginalne).

Podnoszenie argumentu „nieodpłatności” i „społeczności” wykonanych prac przez radnego Aleksandra Szturo dla istoty sprawy nie ma żadnego znaczenia. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego „przepis art. 24f ust. 1 nie przewiduje żadnej możliwości łagodzenia zakazu. Okoliczność, że wartość mienia komunalnego wykorzystywanego jest niewielka – nie ma wpływu na ocenę zgodności z prawem zarządzenia zastępczego Wojewody stwierdzającego wygaśnięcie mandatu radnego. Z redakcji tego przepisu wynika więc, że wyklucza on możliwość aktywności radnych we wszelkich możliwych formach aktywności gospodarczej, prowadzonej z wykorzystaniem mienia komunalnego Gminy, w której radny uzyskał mandat. Ponadto użyte przez ustawodawcę w art. 24f ust. 1 sformułowanie „z wykorzystaniem” odnosić należy do wszelkich przypadków korzystania z mienia komunalnego gminy w ramach prowadzonej działalności, bez względu na to czy owo wykorzystywanie ma podstawę prawną, czy też nie, jest stałe bądź jednorazowe oraz odpłatne bądź też nie. Ustawodawca wprowadził generalny zakaz używania przez radnego mienia komunalnego gminy w prowadzonej przez niego działalności gospodarczej bez względu na jej przedmiot, rodzaj majątku komunalnego i tytuł prawny. Także jednorazowe działanie polegające na wykorzystaniu mienia gminy przy prowadzeniu działalności gospodarczej, nawet jeżeli to konkretne działanie nie prowadzi bezpośrednio do zysku musi skutkować wygaśnięciem mandatu radnego. Przepis art. 24f ust. 1 nie pozostawia luzu decyzyjnego w tym zakresie. Organ nie może uzależniać decyzji o wygaśnięciu mandatu radnego od stopnia przewinienia. Wypełnienie dyspozycji przepisu art. 24f ust. 1 nie jest uzależnione od tego, czy z prowadzenia takiej działalności radny uzyskuje dochód, czy inne osobiste korzyści a naruszenie tego zakazu wywołuje z mocy prawa skutek w postaci wygaśnięcia mandatu”.

Szkoda mi Pana Aleksandra Szturo (zaangażowany w wiele akcji społecznych) – w swojej uczciwości i naiwności chciał dobrze, ale dał się wykorzystać. Nikt z jego „mądrych” doradców (niestety sam sobie ich wybrał) nie ustrzegł go przed popełnieniem błędów, które będą go kosztowały utratę mandatu radnego – może mieć pretensje tylko do siebie i swoich mocodawców.

Jak z powyższego wynika nie „lubujemy się w półprawdach, donosach i anonimach”. Dla nas liczą się rzeczowe i merytoryczne argumenty. „Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym …” zgodnie z przepisem art. 304 kodeksu postępowania karnego. Również Panowie z tego korzystacie – Pan Czesław Fedyk Przewodniczący Rady Gminy Lipno i Pan Sylwester Przydrożny wysłał niejedno „zawiadomienie” (a może ohydny donos) na mnie i moich bliskich o rzekomym łamaniu prawa (jak na razie żadne się nie potwierdziło) do różnych organów (prokuratura, rzecznik dyscypliny finansów publicznych i inni).

Natomiast, jeśli chodzi o „nauczanie Kościoła” to chciałbym zwrócić uwagę na fragment Ewangelii wg św. Mateusza (19.15-17) – „Jeśliby twój brat zgrzeszył, to idź upomnij go …. a jeśli nie posłucha, powiedz Kościołowi, a jeśli Kościoła nie posłucha, to nich będzie dla ciebie jak poganin i celnik”. Nie wolno być obojętnym wobec zła i nieprawości.

Ponadto piszecie, że „liczba publikacji i sposób ich przekazywania (na stronie gminalipno.pl) miało wywołać u czytelników wrażenie , że w Urzędzie Gminy od rana do wieczora popełnia się przestępstwa” – cóż za wnikliwa i przewidująca analiza, jakbyście Panowie tam byli. Prokurator to potwierdził – Mariusz H. 15 zarzutów, Grzegorz S. 9 zarzutów – faktycznie musieli ciężko pracować od świtu do zmierzchu.

Zaklinanie rzeczywistości nic nie da – nie można zmienić faktów (takie też są przepisy prawa). Jeśli takie mają być „przykłady rozmijania się z prawdą” to możemy spać spokojnie – wydumane łamania prawa wynikające z nieznajomości prawa co potwierdził Pan Czesław Fedyk – chyba, że Pan Przydrożny coś wymyśli.

P.S.

Szkoda, że dla Was dużo ważniejsze jest to „kto i w jaki sposób przekazał wiadomość” a nie fakt, że radny Aleksander Szturo swoim działaniem naruszył zasady wynikające z przepisów prawa. Sądząc po tytule Waszego artykułu odnoszę wrażenie, że wolicie i bardzo lubicie się babrać w „g….e”. Ale to już Wasze zmartwienie.

Mieszkaniec Wilkowic.

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

2 komentarze

  1. antek

    Brawo mieszkaniec Wilkowic.Mysle że list czytają obydwaj panowie wymienieni.Będzie potrzeba kilku dni,niż go zrozumieja.

    Odpowiedz
  2. interesujący się gminą

    Przeglądając stronkę twojagmina spojrzałem na artykuł pt. Zwiastuny wiosny!!! Pełno fotek ptactwa. Jakież było moje zdziwienie przeglądając informację na leszno24 w dniu wczorajszym a tam artykuł pt. Stada gęsi i żurawi w gminie Lipno – autor zdjęć Czesław Fedyk – zdjęcia te same co na twojejgminie czyli sam się wydał kto jest adminem . Haha
    pt.http://leszno24.pl/Stada_gesi_i_zurawi_w_gminie_Lipno_(zdjecia),15151.html

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: