Karolewko nie odetchnie. Na razie.

Nie ma możliwości ograniczenia ruchu pojazdów ciężarówek przez Karolewko – to wniosek z wizji lokalnej, która odbyła się we wtorek. Wójt gminy Lipno Jacek Karmiński zapewnia jednak, że w ciągu kilkunastu miesięcy może powstać alternatywna droga, która ulży mieszkańcom wsi.
materiał elka.pl
Informowaliśmy o kłopotach mieszkańców Karolewka z ciężarówkami, które przez ich wieś dojeżdżają do magazynów położonej po sąsiedzku firmy. Ruch prowadzony jest gruntową drogą, co jest uciążliwe i ze względu na hałas, i na wibracje – jeden z mieszkańców twierdzi, że z tego powodu
pękają ściany jego domu.

We wtorek na miejscu odbyła się wizja lokalna, w której poza gminnymi urzędnikami wzięli udział przedstawiciele policji oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. -Wizja pokazała, że nie można ograniczyć ruchu samochodów ciężarowych przez wieś – mówi wójt Jacek Karmiński. Przeważyła tu opinia policji – do magazynów można dojechać wprawdzie bezpośrednio z krajowej „Piątki”, jednak wjazd i wyjazd w tym miejscu mógłby być niebezpieczny. Dlatego na razie mieszkańcy Karolewka muszą znosić przejazdy ciężarówek.

Wójt pociesza jednak, że planowane jest wybudowanie drogi alternatywnej do firmy. -Przechodzić ona będzie przez grunty, które są własnością Agencji Nieruchomości Rolnych – mówi Karmiński – staramy się o ich przejęcie. Jak zaznacza, procedury potrwają jeszcze kilka miesięcy, jednak powinny być sfinalizowane w przyszłym roku. Potem jeszcze trzeba będzie znaleźć pieniądze na inwestycję, jednak wójt zapewnia, że pomoc finansową w przedsięwzięciu zadeklarował właściciel firmy, do którego ciężkie pojazdy dojeżdżają. (jad)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: