Czy radny Szturo straci mandat

W listopadzie 2012 roku do Rady Gminy wpłynęło pismo Wojewody ws mandatu radnego Aleksandra Szturo.

Wojewoda zapytuje Przewodniczącego Fedyka, czy radny Szturo nie złamał przepisów ustawy o samorządzie gminnym, tj. czy nie wykorzystuje mienia komunalnego gminy.

Chodzi o tablicę informacyjną we Wilkowiach, na której widnieje reklama firmy Olsen, której Aleksander Szturo jest właścicielem.

Reklama zostawiła postawiona kiedy Szturo nie był jeszcze radnym. Firma wykonująca reklamę z mapą gminy, zawarła z przedsiębiorcami na terenie gminy umowę na wykonanie reklamy. Taką umowę zawarła też firma Olsen. W umowie zaś widniał zapis, że reklama przekazana zostanie na własność Urzędu Gminy Lipno.

Radny Szturo zgodnie z ustawą, po wyborze na radnego miał 3 miesiące na usunięcie reklamy, z majątku komunalnego gminy. Tak się jednak nie stało. Ktoś na niego doniósł, a dziś on sam z tego powodu może utracić mandat.

Jeśli tak by się stało, w Wilkowicach będą musiały odbyć się wybory uzupełniające.

pismo wojewody
ikona_dokument

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

4 komentarze

  1. Mieszkaniec Wilkowic

    „Ktoś na niego doniósł” – tak piszesz w swoim tekście.
    Natomiast w innym tekście podano, że „Wojewoda otrzymał skargę od jednego z mieszkańców gminy, który zarzucił radnemu złamanie ustawy o samorządzie gminnym”.
    Sądzę, że jest istotna różnica pomiędzy „donosem” a „skargą”. Czy jak Jacek Karmiński zawiadomiając prokuraturę o łamaniu prawa przez administratora strony twojagmina – to był donos czy zawiadomienie.
    Czy jak Czesław Fedyk pisał pismo do Rzecznika dyscypliny finansów publicznych o naruszeniu prawa przez p. Sekretarz Gminy – to był donos czy zawiadomienie?
    Każdy kto posiada informacje o łamaniu prawa ma obowiązek poinformować odpowiednie organy władzy, dotyczy to także radnych (przykładem może być choćby sędzia Tuleya).
    Szczególnie radni w środowisku lokalnym wybrani przez wyborców powinni dbać o przestrzeganie prawa.
    Pan Aleksander Szturo, radny Gminy Lipno, na zebraniach wspierających byłego wójta Mariusza H. i Grzegorza S. sam chwalił się, że wykonywał prace na rzecz gminy (naprawa przystanków autobusowych, ciągników i inne prace). Wszyscy co byli na spotkaniu to słyszeli – każdy miał informacje o łamaniu prawa przez radnego (nawet przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Gminy).
    Tak musiało się to skończyć – nie można pełnić funkcji publicznych i nie przestrzegać zasad wynikających z przepisów prawa. Zawsze ponosi się konsekwencje swojego postępowania.

    Odpowiedz
  2. lol

    a ja uważam że był to perfidny donos. jestem z opozycji do drużyny pana H. ale to mnie zniesmaczyło. Jeżeli ktoś doniósł w tej sprawie, to zapewne wszyscy wiemy kto.
    Nowy wójt powinien zrezygnować z tej osoby, bo dopóki nie ma jeszcze na niego kwitów.
    Ja rozumiem przestrzeganie prawa, ale akurat ta sytuacja mi się nie podoba.

    Odpowiedz
  3. aTomek

    lol-może ty wiesz kto doniósł ja np nie wiem i nie chce wiedzieć!!! A prawda jest taka że „poszkodowany” chodził z aparatem robił wszystkim zdjęcia,jątrzył,skłócił mieszkańców Wilkowic,uważał się za lepszego od innych,razem z Sylwestrem pisze na tej swojej stronie chore brednie więc jeżeli nadarzyła się okazja do ataku to ktoś z tego skrupulatnie skorzystał i nie ma co się temu w ogóle co dziwić,kto mieczem wojuje….

    Odpowiedz
  4. yogurt

    Polska to jednak dziwny kraj. Ów donos widzę tak, jako obywatel szanujący prawo: ktoś złamał prawo, a ktoś, kto to zauważył, poinformował o tym fakcie odpowiednie czynniki, które zareagowały we właściwy i zgodny z prawem sposób.
    Pan Szturo doskonale wiedział, że powinien usunąć tablice z racji pełnienia funkcji publicznej. Dlaczego tego nie zrobił. Pewnie dlatego, że uważa, iż w kraju bezprawia, którym często jest Polska, jedni są równi, a inni równiejsi.
    Co do „donosiciela”, to osoba taka, w państwie prawa byłaby chwalona przez współmieszkańców, a w Polsce przestępcy, czy ludzie łamiący prawo, uprawiający prywatę cieszą się uznaniem wśród równych sobie?
    Gmina Lipno jest doskonałym przykładem na to, że bezprawie może osiągnąć rozmiary absurdu. Być może dlatego klepiecie biedę, że aż piszczy, a z pozoru gmina wygląda za zamożną. Z takim podejściem do poszanowania prawa śmiem twierdzić, że za chwilę włoska mafia przeniesie się z Sycylii do Lipna, gdzie praktyki rodem z gangsterskich filmów są na porządku dziennym. Może ktoś rozpędzi to ogłupiałe towarzystwo, które „ręcami i girami”, będzie trzymać się stołków??!! Nie zazdroszczę sytuacji młodemu i wydaje się rzutkiemu wójtowi. Może Pan zrobi porządek z tym bezhołowiem, bo dotychczasowe władze przynoszą wstyd nie tylko gminie, ale powiatowi i województwu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: