Czy Homski odda kasę?

Wyrok sądu może mieć znaczenie dla wypłaconych przez gminę pieniędzy. Jakie będzie działanie Rady Gminy i Wójta?

Byli wójtowie Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 223 poz. 1458 z późn.zmianami) od momentu tymczasowego aresztowania i w czasie zawieszenia przez Prokuratora pobierali wynagrodzenie w wysokości połowy miesięcznego wynagrodzenia przysługującego mu do dnia tymczasowego aresztowania. Polski prawo reguluje wypłatę wynagrodzenia za czas tymczasowego aresztowania, jednak wypłata części wynagrodzenia w okresie zawieszenia nie jest oczywista.

Czy te pieniądze były słusznie wypłacone? Czy da się je odzyskać? Czy gmina zwróci się o zwrot?

W Starachowicach prezydent, podobnie jak w naszej gminie wójtowie, został aresztowany za korupcję. Z tym, że tamtejszy magistrat nie zdecydował się na wypłatę prezydentowi połowy wynagrodzenia kiedy ten był zawieszony w czynnościach. Ów prezydent pozwał urząd, a Sąd oddalił pozew, nie zgadzając się z argumentami prezydenta.

W lipcu 2013 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie potwierdził słuszne działanie urzędników samorządu. Sąd orzekł, że wynagrodzenie prezydentowi Starachowic się nie należy. Wyrok w sprawie jest prawomocny.

W gminie Lipno aresztowanym wójtowi Mariuszowi Homskiemu i jego zastępcy Grzegorzowi Szulczykowi, gmina wynagrodzenie wypłacała. O ile istnieje regulacja co do wypłaty honorarium za czas przebywania w areszcie, nie było jasnych uregulowań, co do wypłaty za czas, kiedy leszczyńska prokuratura zakazała obu wykonywania funkcji publicznych.

O Autorze

Andrzej Nowak - autor bloga, mieszkaniec Wilkowic. Interesują mnie wydarzenia kulturalne i polityczne na terenie gminy Lipno, w której mieszkam. Przedstawiam własne przemyślenia.

Podobne Posty

4 komentarze

  1. antyKlecha

    Noo (…) oddawać nienależnie pobraną kasiore!!! Jedyne co wam się należy to czarny chleb i czarna kawa!!!

    Odpowiedz
  2. Mieszkaniec Wilkowic

    Przypuszczam, że byli wójtowie Mariusz Homski i Grzegorz Szulczyk zamierzają oddać kasę.
    Podjęli już pewne działania w celu uzyskania kasy na oddanie. Skierowali pozew do sądu przeciwko p. Sekretarz żądając kwoty 50.000 zł zadośćuczynienia za naruszenie ich dóbr osobistych. Podczas rozprawy szczegółowo opowiadali, pod przysięgą, m.in. jak to przychodzili do nich różni nauczyciele (głównie z Lipna i ze Smyczyny) i domagali się zwolnienia dyrektorki szkoły (ale oni jej bronili) oraz różni radni (głównie przewodniczący) domagając się zwolnienia różnych pracowników lub przyjęcia swoich kumpli – wyglądało to wiarygodnie. Jednak sąd nie dał wiary ich zapewnieniom, że naruszono ich „dobre imię” i oddalił ich pozew jak bezzasadny – nie zostały naruszone ich „dobra osobiste” i nie należy im się żadna kasa (jak do tej pory Homski i Szulczyk nie wygrali w sądzie jeszcze żadnej sprawy a mieli ich sporo).
    Jedna próba uzyskania łatwej kasy się nie powiodła i teraz trzeba dorabiać na saksach (myślę, że „szparag” mógłby im pomóc).
    Tak swoją drogą nasuwa się pytanie: gdzie są teraz ci, którzy na spotkaniach przed referendum tak bronili Homskiego i Szulczyka (wtedy zapewniali wszystkich, że Homski i Szulczyk są niewinni i byli gotowi na wszystko, żeby wójtowie wrócili)? Gdzie jest „moralny zwycięzca”? Gdzie są ci tzw. „biznesmeni” z Wilkowic, Smyczyny i Żakowa, którzy korzystali z tego, że Homski i Szulczyk „rządzili” w Gminie? Któż pomoże „biednemu Homskiemu i Szulczykowi”?

    Odpowiedz
  3. inny mieszkaniec

    Prawo powinno być jasne i przejrzyste.Dlaczego więc tak się dzieje,że każdy urząd lnterpretuje go po swojemu?, każdy według własnego uznania?Jeden urząd płaci,a drugi nie?Bardzo dobrze zachował się urząd w Starachowicach, który nie wypłacił żadnego wynagrodzenia,bo przecież płaci się za pracę, a nie za nieróbstwo.Skazani wójtowie siedzieli w domu nic nie robili a kasa im wpływała na konto,to jest dopiero absurd.Czy jakikolwiek prywaciarz płaciłby takim nierobom?na pewno nie.Dlaczego więc urząd płaci,bo to są pieniądze podatników?Wójt powinien jak najszybciej domagać się zwrotu tych pieniędzy i to z odsetkami.Dlaczego radni komitetu 2010 nie rządają zwrotu tych pieniędzy od swojego kolesia?Panie radny Klecha czy pan wie ile byłoby rębaków za te niesłusznie wypłacone pieniądze?Zarzuca pan niegospodarność wójtowi,a sam jako były przewodniczący komisji budżetowej nie reagowałeś na taką rozrzutność?Rozumiem,to są układy,nie mógł pan przecież zabrać kolesiom wypłaty.Mam jednak nadzieję że na najbliższej sesji wystąpi pan z wnioskiem o zwrot tych pieniędzy.Nie rozumiem postawy admina jak i pana Przydrożnego, którzy wszędzie i u wszystkich doszukują się niegospodarności i wyrzucanych pieniędzy w błoto,jednak w tym konkretnym przypadku nie piszą nic,dlaczego?Jak to mówią kruk krukowi oka nie wykole.To są układy,nie można przecież wystąpić przeciwko swojemu kolesiowi Założyli stronę internetową aby ponoć przeciwdziałać zakłamaniu,dlaczego więc nie napiszą o tym?Czy to nie jest zakłamanie?Dlaczego nie napiszą ile gmina poniosła strat z tytułu wypłat odszkodowań i procesów sądowych?DLACZEGO.

    Odpowiedz
  4. antyKlecha

    Radny szparag w swoim życiu posługuje się moralnością Kalego(zresztą nie tylko on cała zgraja Czekoradnych 2010)-jak jego kradli i naginali prawo to było ok a teraz przeszkadza mu rębak zakupiony „niegospodarnie”…Gdyby ci ludzie mieli za grosz przyzwoitość zrzekli by się mandatów ale twarze przyrosły do „ko…..a” i trzeba opowiadać dyrdymały oderwane od rzeczywistości i wyssane z brudnego paluch. Więc radny Klecha skoro jak Rejtan walczysz o dobro Naszej Gminy poproś swojego kupla przekrętasa Mariuszka zwrot NIESŁUSZNIE pobranej pensji!!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: